Strona 1 z 1

Ile przejechaliście i jaka awaria kosztowała najwięcej ?

: 22 lut 2016, o 14:11
autor: tobi85
Od jakiegoś czasu rozglądam się za swoim Olkiem...
Przeglądam oferty porównuje, analizuje itp.

Podczas przeglądania aut zastanawia minie czasem jedna rzecz, przebiegi aut.
Zakładam że są prawdziwe, auta kupione w Polsce, polski serwis, itp. nie opłaca się chyba podrabiać bo łatwo sprawdzić.

I tu pytanie klucz, czemu tak dużo ludzi pozbywa się aut z przebiegiem poniżej/do 100 tys (chyba większość ofert) ?
Być może głupie pytanie ale osobiście jak bym miał auto 5 letnie i młodsze poniżej 100 tyś, to bym nim jeszcze trochę pojeździł bo:
kupiłem go w salonie, jest pewny, nie bity, więc po co mam go wymieniać... :ocochodzi:

Dobra zakładam że społeczeństwo się tak szybko bogaci ze wymieniają sobie autka na nowe co 70 tyś :lol2:

albo przy tym przebiegu może awarię są już na tyle kosztowe że lepiej go sprzedać ? :ocochodzi:

Stąd pytanie jaka naprawa/naprawy i przy jakim przebiegu najbardziej odchudziły portfel ?

Re: Ile przejechaliście i jaka awaria kosztowała najwięcej ?

: 22 lut 2016, o 14:20
autor: etac
Pozbywa się bo mysli ze jak Chevrolet odszedł to bedą problemy z autem.

Re: Ile przejechaliście i jaka awaria kosztowała najwięcej ?

: 22 lut 2016, o 14:40
autor: paulr
ja chcę sprzedać olka napisałem w dzieła sprzedam.
o jego Historii znajdziesz trochę tutaj na forum. uważam że auto jest OK.
A sprzedaję bo już mi się trochę nudzi wożenie powietrza. Na wakacje jak jeździliśmy w 4 osoby to był ok tego roku jedziemy w 3 i i tak olek miał stać pod domem przez ten czas bo mniejszym samochodem wychodzi taniej (a przy np 4-5 tysiącach kilometrów 2 litry na setkę już da się odczuć)

Re: Ile przejechaliście i jaka awaria kosztowała najwięcej ?

: 22 lut 2016, o 15:12
autor: huri_khan
tobi85 nie wiem z jakim silnikiem szukasz tego Olka, ja mam 1.8 w Cruzie więc prawie to samo :)
Przejechane obecnie mam 130 tys km wymienione poza gwarancją :

- cewka zapłonowa,
- uszczelki chłodnicy oleju,
- naprawiana głowica + uszczelnienia zaworów
Więcej możesz poczytać w tym temacie ;)

viewtopic.php?f=64&t=64&view=unread#unread

Re: Ile przejechaliście i jaka awaria kosztowała najwięcej ?

: 23 lut 2016, o 08:54
autor: tobi85
etac pisze:Pozbywa się bo mysli ze jak Chevrolet odszedł to bedą problemy z autem.
Jak się zacząłem rozglądać za tą marką to tez na tym myślałem ale tam większość części jest z opla :)
Jeśli to jest główna przyczyna to dla mnie jako kupującego to dobra wiadomość :)


dzięki, huri_khan

Re: Ile przejechaliście i jaka awaria kosztowała najwięcej ?

: 23 lut 2016, o 14:03
autor: comtv
Ja przejechałem niecałe 120.000 km od kwietnia 2012. Na gwarancji dwa lata temu wymiana jednego z kół wariatora zmiennych faz rozrzadu, trzy lata temu wymiana jakiegoś czujnika (zapomniałem jakiego) i malowanie klapy bagażnika (korozja). Poza tym spokój.
Od gwarancji, która skonczyła się niecały rok temu to wymieniłem niedawno kontrolkę od gazu, tą w kabinie bo pokazywała często głupoty. Wymiana kosztawała chyba 150 zł. Być może znowu czeka mnie wymiana wariatora, bo czasem przy odpalaniu słychać taki charakterysztyczny chrobot.

Re: Ile przejechaliście i jaka awaria kosztowała najwięcej ?

: 17 maja 2016, o 08:30
autor: tobi85
Ciekawi mnie na ile te silniki z kl7 wytrzymają z instalacją lpg od początku, czy 250-300 tyś jest osiąganie, ale tu na forum chyba nie ma jeszcze nikogo kto by tyle przejechał...

Re: Ile przejechaliście i jaka awaria kosztowała najwięcej ?

: 25 sie 2016, o 23:34
autor: Foremka
Orlando 2.0 163 KM, rok 2011, najechane od nowości 185 000 km
- przy 110 000 km pękło cięgło wycieraczek w podszybiu - spiąłem opaską i działa do dziś :tak:
- przy 170 000 km pociekła chłodnica silnika - koszt 300 zł, wymiana we własnym zakresie
- obecnie powoli odzywa się dwumasa, ale jeszcze chyba trochę polatam.
Poza tym nic, średnie, długodystansowe spalanie było 6,7 l/100 km, teraz oscyluje koło 7,5 l

Re: Ile przejechaliście i jaka awaria kosztowała najwięcej ?

: 21 cze 2018, o 06:28
autor: Foremka
o proszę - prawie 2 lata minęły... :)
najechane 250 000, dalej nic, oprócz pierdół typu czyszczenie zacisków hamulcowych, bo nie odbijały, padają losowo czujniki cofania, ogólnie czołg nie do zajechania :)