Naprawa tylnej wycieraczki (kombi)

czyli jak samemu coś naprawić, coś usprawnić
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
XaRaDaS
Administrator Junior
Posty: 7257
Rejestracja: 20 sie 2013, o 11:17
Imię: Andrzej
Chevi: Lacetti 1.6 SW
Lokalizacja: WX
Kontakt:

Naprawa tylnej wycieraczki (kombi)

Post autor: XaRaDaS » 22 lut 2016, o 13:00

Musiałem się za to zabrać, bo ostatnio wycieraczka przestała chodzi, o ile jeszcze kilka dni temu zadziałała, poszła do góry, ale już nie miała siły wrócić, tak więc dzisiaj na warsztat poszedł silnik. Zaczynamy oczywiście od zdjęcia ramienia, w tym celu zdejmujemy plastikową osłonkę śruby i odkręcamy śrubę kluczem 12.


Po tej operacji musimy otworzyć klapę i zdjąć całe poszycie, aby dostać się do trzech śrub trzymających silnik, które odkręcamy kluczem 10.


Odłączamy także kostkę zasilającą ;) i wyciągamy cały mechanizm.

Odpinamy tą plastikową kostkę, od drugiej strony szczypczykami łapiemy i wypychamy, kostka zdjęta:

Odkręcamy cztery śruby, aby dostać się do środka, tu dam zdjęcie już po wyczyszczeniu i przesmarowaniu

Ściągamy prowadnicę od koła zębatego to trzpienia wycieraczki, jak nie chce zejść sama to wykorzystujemy od drugiej strony zawleczkę, którą zdejmujemy i koło zębate wychodzi razem z prowadnicą.


Dla tych co mają większe doświadczenie, można odkręcić silnik, tylko trzeba uważać na szczotki i sprężynki


Teraz najgorsze, wyciąganie trzpienia, od wewnątrz tak to wygląda i podważanie nic nie daje

Gdyż od góry trzyma

a nad podkładką jest

sprężynujące kółko, które trzyma całość :H ale żeby nie było łatwo to po zdjęciu podkładki jest jeszcze oring, który trzeba wyciągnąć, jak nie mamy zapasowych to delikatnie, żeby nie przerwać. Po rozłożeniu całości tak to wygląda




Żeby wszystko miało ręce i nogi, czyścimy wszystko z starego smaru, trzpień dodatkowo ja oczyściłem pilniczkiem, tak samo otwór w którym siedzi wyczyściłem płaskim małym wkrętaczkiem i szmatkami, aby jak najmniej syfu zostało w środku. Dodatkowo po wyjęciu trzpienia w otworze widać jakąś jakby zapadkę czy cuś tam, gdzie właśnie dobrze by było wyskrobać brud wkrętakiem, potem malutki okrągły pilniczek i wewnątrz w otworze ścianki staramy się doczyścić.

Jeszcze foteczka koła zębatego


Tak jak wcześniej to kółeczko też jest nieźle upaprane starym smarem więc jak widać tutaj jest już czyste.



Trzpień po pilnikowaniu :)

Teraz smarowanie, zastanawiałem się czego użyć, jako że mam dwa smary w sprayu, jeden ceramiczny, ale ze względu na właściwości nie zastosowałem go, jest wysokotemperaturowy, a tutaj lepsze będzie zabezpieczenie przed dostawaniem się wilgoci, więc poszedł Wurth HSW 100 i tak jak widać na fotce dałem tego sporo, a niech będzie więcej niż ma zbraknąć, zresztą po rozebraniu to na różnych elementach siedziało sporo oryginalnego smaru.



Jedna uwaga przy składaniu, koło zębate musi być w takim położeniu jak widać, wcześniej na zdjęciu koła zębatego jest ogranicznik obrotu, po prostu jak źle założymy to wycieraczka nam może nie ruszyć, bo nie będzie szedł prund :D)

Teraz składamy odwrotnie do rozbierania i cieszymy się praktycznie nowym silnikiem. Muszę przyznać, że po przeczyszczeniu i nasmarowaniu wycieraczka znacznie szybciej chodzi, nawet nie sądziłem, że ona z taką prędkością chodziła, przed pełną awarią to tak jakoś leniwie, a teraz zasuwa jak ta lala 8-)
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem...

Awatar użytkownika
AdamT
Profesjonalista
Posty: 681
Rejestracja: 4 sie 2013, o 09:30
Imię: Adam
Chevi: Octavia III FL
Lokalizacja: SRC
Kontakt:

Re: Naprawa tylnej wycieraczki (kombi)

Post autor: AdamT » 22 lut 2016, o 17:42

Andrzej obrazki przepiękne. :D) Przygotuj pełną poprawną treść posta i umieść jako odpowiedź, to ktoś przerzuci ją do pierwszego posta.
Skoda Octavia III FL 1.4TSI 150KM Style + to i tamto ;)
był Cruze 1.6 HB LT+ Premium, Samsung Galaxy Tab 2 7" on-board

Awatar użytkownika
Sebastian
Moderator
Posty: 3003
Rejestracja: 12 sie 2013, o 22:45
Imię: Sebastian
Chevi: Lacetti
Lokalizacja: SRS
Kontakt:

Re: Naprawa tylnej wycieraczki (kombi)

Post autor: Sebastian » 22 lut 2016, o 20:51

Fotki rzeczywiście piękne! Tylko czy mi się wydaje, że wszystkie są takie same? :Y :D :rotfl: :lol:
Serwisowanie, naprawa, montaż: klimatyzacji, wentylacji, systemów ogrzewania - kontakt PW.

dessal
Wymiatacz
Posty: 890
Rejestracja: 26 kwie 2015, o 21:30
Imię: Piotr
Chevi: Lacetti 2.0TCDI
Lokalizacja: Wawa Tarcho
Kontakt:

Re: Naprawa tylnej wycieraczki (kombi)

Post autor: dessal » 22 lut 2016, o 21:10

mnie się w ogóle nie ładują zdjęcia
Pozdrawiam Piotr
VIN KL1NF35UJ7K644339

Awatar użytkownika
etac
Prezes
Posty: 13164
Rejestracja: 4 sie 2013, o 00:31
Imię: Krzysztof
Chevi: Opel Insignia B
Lokalizacja: SBE
Kontakt:

Re: Naprawa tylnej wycieraczki (kombi)

Post autor: etac » 22 lut 2016, o 21:16

no z tego się nabijamy :D)
Panie Boże chroń mnie od przyjaciół, bo od wrogów obronie się sam

Awatar użytkownika
XaRaDaS
Administrator Junior
Posty: 7257
Rejestracja: 20 sie 2013, o 11:17
Imię: Andrzej
Chevi: Lacetti 1.6 SW
Lokalizacja: WX
Kontakt:

Re: Naprawa tylnej wycieraczki (kombi)

Post autor: XaRaDaS » 22 lut 2016, o 21:43

No kurde na podglądzie działały :obrazony: jutro sprawdzę co nie tak jest {:/ ale chyba po prostu ich nie udostępniłem :zastanawiasie:
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem...

Awatar użytkownika
wszim
Moderator
Posty: 8956
Rejestracja: 10 paź 2013, o 22:04
Imię: Wojtek
Chevi: Orlando LT 1,8 LPG
Lokalizacja: Nowy Sącz
Kontakt:

Re: Naprawa tylnej wycieraczki (kombi)

Post autor: wszim » 22 lut 2016, o 21:58

zdecydowanie nie udostepniłeś :D
403. That’s an error.

Your client does not have permission to get URL

Awatar użytkownika
XaRaDaS
Administrator Junior
Posty: 7257
Rejestracja: 20 sie 2013, o 11:17
Imię: Andrzej
Chevi: Lacetti 1.6 SW
Lokalizacja: WX
Kontakt:

Re: Naprawa tylnej wycieraczki (kombi)

Post autor: XaRaDaS » 22 lut 2016, o 21:58

Musiałem się za to zabrać, bo ostatnio wycieraczka przestała chodzi, o ile jeszcze kilka dni temu zadziałała, poszła do góry, ale już nie miała siły wrócić, tak więc dzisiaj na warsztat poszedł silnik. Zaczynamy oczywiście od zdjęcia ramienia, w tym celu zdejmujemy plastikową osłonkę śruby i odkręcamy śrubę kluczem 12.


Po tej operacji musimy otworzyć klapę i zdjąć całe poszycie, aby dostać się do trzech śrub trzymających silnik, które odkręcamy kluczem 10.


Odłączamy także kostkę zasilającą ;) i wyciągamy cały mechanizm.

Odpinamy tą plastikową kostkę, od drugiej strony szczypczykami łapiemy i wypychamy, kostka zdjęta:

Odkręcamy cztery śruby, aby dostać się do środka, tu dam zdjęcie już po wyczyszczeniu i przesmarowaniu

Ściągamy prowadnicę od koła zębatego to trzpienia wycieraczki, jak nie chce zejść sama to wykorzystujemy od drugiej strony zawleczkę, którą zdejmujemy i koło zębate wychodzi razem z prowadnicą.


Dla tych co mają większe doświadczenie, można odkręcić silnik, tylko trzeba uważać na szczotki i sprężynki


Teraz najgorsze, wyciąganie trzpienia, od wewnątrz tak to wygląda i podważanie nic nie daje

Gdyż od góry trzyma

a nad podkładką jest

sprężynujące kółko, które trzyma całość :H ale żeby nie było łatwo to po zdjęciu podkładki jest jeszcze oring, który trzeba wyciągnąć, jak nie mamy zapasowych to delikatnie, żeby nie przerwać. Po rozłożeniu całości tak to wygląda




Żeby wszystko miało ręce i nogi, czyścimy wszystko z starego smaru, trzpień dodatkowo ja oczyściłem pilniczkiem, tak samo otwór w którym siedzi wyczyściłem płaskim małym wkrętaczkiem i szmatkami, aby jak najmniej syfu zostało w środku. Dodatkowo po wyjęciu trzpienia w otworze widać jakąś jakby zapadkę czy cuś tam, gdzie właśnie dobrze by było wyskrobać brud wkrętakiem, potem malutki okrągły pilniczek i wewnątrz w otworze ścianki staramy się doczyścić.

Jeszcze foteczka koła zębatego


Tak jak wcześniej to kółeczko też jest nieźle upaprane starym smarem więc jak widać tutaj jest już czyste.



Trzpień po pilnikowaniu :)

Teraz smarowanie, zastanawiałem się czego użyć, jako że mam dwa smary w sprayu, jeden ceramiczny, ale ze względu na właściwości nie zastosowałem go, jest wysokotemperaturowy, a tutaj lepsze będzie zabezpieczenie przed dostawaniem się wilgoci, więc poszedł Wurth HSW 100 i tak jak widać na fotce dałem tego sporo, a niech będzie więcej niż ma zbraknąć, zresztą po rozebraniu to na różnych elementach siedziało sporo oryginalnego smaru.



Jedna uwaga przy składaniu, koło zębate musi być w takim położeniu jak widać, wcześniej na zdjęciu koła zębatego jest ogranicznik obrotu, po prostu jak źle założymy to wycieraczka nam może nie ruszyć, bo nie będzie szedł prund :D)

Teraz składamy odwrotnie do rozbierania i cieszymy się praktycznie nowym silnikiem. Muszę przyznać, że po przeczyszczeniu i nasmarowaniu wycieraczka znacznie szybciej chodzi, nawet nie sądziłem, że ona z taką prędkością chodziła, przed pełną awarią to tak jakoś leniwie, a teraz zasuwa jak ta lala 8-)

Może teraz będą działać, bo na podglądzie jest ok.
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem...

Awatar użytkownika
wszim
Moderator
Posty: 8956
Rejestracja: 10 paź 2013, o 22:04
Imię: Wojtek
Chevi: Orlando LT 1,8 LPG
Lokalizacja: Nowy Sącz
Kontakt:

Re: Naprawa tylnej wycieraczki (kombi)

Post autor: wszim » 22 lut 2016, o 22:26

Działa. :ok: Dobry manual.

Awatar użytkownika
etac
Prezes
Posty: 13164
Rejestracja: 4 sie 2013, o 00:31
Imię: Krzysztof
Chevi: Opel Insignia B
Lokalizacja: SBE
Kontakt:

Re: Naprawa tylnej wycieraczki (kombi)

Post autor: etac » 23 lut 2016, o 03:43

U mnie nie dziala
Panie Boże chroń mnie od przyjaciół, bo od wrogów obronie się sam

Awatar użytkownika
wszim
Moderator
Posty: 8956
Rejestracja: 10 paź 2013, o 22:04
Imię: Wojtek
Chevi: Orlando LT 1,8 LPG
Lokalizacja: Nowy Sącz
Kontakt:

Re: Naprawa tylnej wycieraczki (kombi)

Post autor: wszim » 23 lut 2016, o 05:39

U mnie już też nie.

Wysłane z mojego GT-S7580 przy użyciu Tapatalka

Awatar użytkownika
XaRaDaS
Administrator Junior
Posty: 7257
Rejestracja: 20 sie 2013, o 11:17
Imię: Andrzej
Chevi: Lacetti 1.6 SW
Lokalizacja: WX
Kontakt:

Re: Naprawa tylnej wycieraczki (kombi)

Post autor: XaRaDaS » 23 lut 2016, o 08:51

No rzesz w mordę. Zawsze tak wstawiałem zdjęcia i było dobrze. :ocochodzi:
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem...

Awatar użytkownika
huri_khan
Administrator
Posty: 3619
Rejestracja: 9 sie 2013, o 09:29
Imię: Robert
Chevi: Cruze 1,8 LT + LPG
Lokalizacja: Bytom
Kontakt:

Re: Naprawa tylnej wycieraczki (kombi)

Post autor: huri_khan » 23 lut 2016, o 08:59

Ja na Chromie nie widzę ale oglądając przez Tapatalk widzę :ocochodzi:
Wolę mieć jedno polubienie w realnym świecie niż 4200 polubień w wirtualnym.

Awatar użytkownika
XaRaDaS
Administrator Junior
Posty: 7257
Rejestracja: 20 sie 2013, o 11:17
Imię: Andrzej
Chevi: Lacetti 1.6 SW
Lokalizacja: WX
Kontakt:

Re: Naprawa tylnej wycieraczki (kombi)

Post autor: XaRaDaS » 23 lut 2016, o 10:09

Musiałem się za to zabrać, bo ostatnio wycieraczka przestała chodzi, o ile jeszcze kilka dni temu zadziałała, poszła do góry, ale już nie miała siły wrócić, tak więc dzisiaj na warsztat poszedł silnik. Zaczynamy oczywiście od zdjęcia ramienia, w tym celu zdejmujemy plastikową osłonkę śruby i odkręcamy śrubę kluczem 12.


Po tej operacji musimy otworzyć klapę i zdjąć całe poszycie, aby dostać się do trzech śrub trzymających silnik, które odkręcamy kluczem 10.


Odłączamy także kostkę zasilającą ;) i wyciągamy cały mechanizm.

Odpinamy tą plastikową kostkę, od drugiej strony szczypczykami łapiemy i wypychamy, kostka zdjęta:

Odkręcamy cztery śruby, aby dostać się do środka, tu dam zdjęcie już po wyczyszczeniu i przesmarowaniu

Ściągamy prowadnicę od koła zębatego to trzpienia wycieraczki, jak nie chce zejść sama to wykorzystujemy od drugiej strony zawleczkę, którą zdejmujemy i koło zębate wychodzi razem z prowadnicą.


Dla tych co mają większe doświadczenie, można odkręcić silnik, tylko trzeba uważać na szczotki i sprężynki


Teraz najgorsze, wyciąganie trzpienia, od wewnątrz tak to wygląda i podważanie nic nie daje

Gdyż od góry trzyma

a nad podkładką jest


sprężynujące kółko, które trzyma całość :H ale żeby nie było łatwo to po zdjęciu podkładki jest jeszcze oring, który trzeba wyciągnąć, jak nie mamy zapasowych to delikatnie, żeby nie przerwać. Po rozłożeniu całości tak to wygląda




Żeby wszystko miało ręce i nogi, czyścimy wszystko z starego smaru, trzpień dodatkowo ja oczyściłem pilniczkiem, tak samo otwór w którym siedzi wyczyściłem płaskim małym wkrętaczkiem i szmatkami, aby jak najmniej syfu zostało w środku. Dodatkowo po wyjęciu trzpienia w otworze widać jakąś jakby zapadkę czy cuś tam, gdzie właśnie dobrze by było wyskrobać brud wkrętakiem, potem malutki okrągły pilniczek i wewnątrz w otworze ścianki staramy się doczyścić.

Jeszcze foteczka koła zębatego


Tak jak wcześniej to kółeczko też jest nieźle upaprane starym smarem więc jak widać tutaj jest już czyste.



Trzpień po pilnikowaniu :)

Teraz smarowanie, zastanawiałem się czego użyć, jako że mam dwa smary w sprayu, jeden ceramiczny, ale ze względu na właściwości nie zastosowałem go, jest wysokotemperaturowy, a tutaj lepsze będzie zabezpieczenie przed dostawaniem się wilgoci, więc poszedł Wurth HSW 100 i tak jak widać na fotce dałem tego sporo, a niech będzie więcej niż ma zbraknąć, zresztą po rozebraniu to na różnych elementach siedziało sporo oryginalnego smaru.



Jedna uwaga przy składaniu, koło zębate musi być w takim położeniu jak widać, wcześniej na zdjęciu koła zębatego jest ogranicznik obrotu, po prostu jak źle założymy to wycieraczka nam może nie ruszyć, bo nie będzie szedł prund :D)

Teraz składamy odwrotnie do rozbierania i cieszymy się praktycznie nowym silnikiem. Muszę przyznać, że po przeczyszczeniu i nasmarowaniu wycieraczka znacznie szybciej chodzi, nawet nie sądziłem, że ona z taką prędkością chodziła, przed pełną awarią to tak jakoś leniwie, a teraz zasuwa jak ta lala 8-)

Może teraz będą działać, bo na podglądzie jest ok. Troszkę poprawiłem, sprawdźcie czy działają zdjęcia
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem...

Awatar użytkownika
wszim
Moderator
Posty: 8956
Rejestracja: 10 paź 2013, o 22:04
Imię: Wojtek
Chevi: Orlando LT 1,8 LPG
Lokalizacja: Nowy Sącz
Kontakt:

Re: Naprawa tylnej wycieraczki (kombi)

Post autor: wszim » 23 lut 2016, o 10:36

Teraz widać wszystkie 3 edycje :lol:

Awatar użytkownika
XaRaDaS
Administrator Junior
Posty: 7257
Rejestracja: 20 sie 2013, o 11:17
Imię: Andrzej
Chevi: Lacetti 1.6 SW
Lokalizacja: WX
Kontakt:

Re: Naprawa tylnej wycieraczki (kombi)

Post autor: XaRaDaS » 23 lut 2016, o 10:39

A u mnie się wyświetla tylko ostatnia {:/
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem...

sebastian89
Świeżak
Posty: 15
Rejestracja: 2 maja 2017, o 13:33
Imię: sebastian
Chevi: nubira kombi 1.8 aut
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: Naprawa tylnej wycieraczki (kombi)

Post autor: sebastian89 » 21 sie 2017, o 16:34

Słuchaj a powiedz mi jak zdjoles samo ramię bo nie umiem zrzucić starego połamanego,chodzi tylko o wymianę na nowe ramię

Bunioopl
Wymiatacz
Posty: 827
Rejestracja: 13 lis 2016, o 20:57
Imię: Mariusz
Chevi: Orlando 1.8 LPG LT+
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: Naprawa tylnej wycieraczki (kombi)

Post autor: Bunioopl » 21 sie 2017, o 16:41

Bez zciągacza chyba nie dasz rady.

Wysłane z mojego SM-T533 przy użyciu Tapatalka

Awatar użytkownika
XaRaDaS
Administrator Junior
Posty: 7257
Rejestracja: 20 sie 2013, o 11:17
Imię: Andrzej
Chevi: Lacetti 1.6 SW
Lokalizacja: WX
Kontakt:

Re: Naprawa tylnej wycieraczki (kombi)

Post autor: XaRaDaS » 3 paź 2017, o 10:17

sebastian89 pisze:Słuchaj a powiedz mi jak zdjoles samo ramię bo nie umiem zrzucić starego połamanego,chodzi tylko o wymianę na nowe ramię
U mnie łatwo się ściąga, ale jak nie możesz to poruszaj samą końcówką. Oczywiście śrubę odkręciłeś. Możesz też popsikać WD40.
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem...

papieju
Świeżak
Posty: 38
Rejestracja: 28 sty 2018, o 15:18
Imię: Marcin
Chevi: Nubira kombi 1.8 LPG
Lokalizacja: Włoszczowa
Kontakt:

Re: Naprawa tylnej wycieraczki (kombi)

Post autor: papieju » 30 sty 2018, o 14:24

Bardzo podobną procedurę przeszedłem w Astrze latem, tylko że tam obudowa silniczka nie jest na wkręty a na nity i nie na 4 a chyba z 12 i najwięcej mordowania się było właśnie z ich rozwierceniem i powstałymi opiłkami. Ale ogólnie widzę problem ten sam, po reanimacji ożyła bo już nie miała siły się ruszać a trzpień wyglądał o niebo lepiej. Powinien być nasmarowany przy wkładaniu, to zapobiega korozji - póki się nie ulotni oczywiście. Być może nie ma tego w instrukcji a było robione - w manualu do Astry miałem zalecane smarowanie trzpienia.

Awatar użytkownika
XaRaDaS
Administrator Junior
Posty: 7257
Rejestracja: 20 sie 2013, o 11:17
Imię: Andrzej
Chevi: Lacetti 1.6 SW
Lokalizacja: WX
Kontakt:

Re: Naprawa tylnej wycieraczki (kombi)

Post autor: XaRaDaS » 30 sty 2018, o 17:00

Już nie pamiętam czy smarowałem trzpień, ale od wewnątrz to na pewno poszło, bo smaru nakitowałem sporo ;)
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem...

papieju
Świeżak
Posty: 38
Rejestracja: 28 sty 2018, o 15:18
Imię: Marcin
Chevi: Nubira kombi 1.8 LPG
Lokalizacja: Włoszczowa
Kontakt:

Re: Naprawa tylnej wycieraczki (kombi)

Post autor: papieju » 7 lut 2018, o 14:33

Pochwalę się, co prawda efekt końcowy ale nie będę powielał zdjęć z naprawy ;) Nabyłem za 40zł, okazał się w o wiele lepszym stanie niż przypuszczałem - oring cały, w środku czysto, ośka obraca się lekko. Profilaktycznie tylko rozebrałem, dałem smaru ile się da, porządnie złożyłem. Jedynie co to ze starego przełożyłem wtyczkę, w tym kupionym była pęknięta - wiedziałem o tym przy zakupie. Czeka na montaż, być może dziś ;) Przy okazji, podpowie ktoś jak długie są śruby mocujące silnik do klapy? Kupiłem ze zdemontowanym i nie sądzę aby poprzednik zostawił je wkręcone na swoim miejscu ;)

Awatar użytkownika
XaRaDaS
Administrator Junior
Posty: 7257
Rejestracja: 20 sie 2013, o 11:17
Imię: Andrzej
Chevi: Lacetti 1.6 SW
Lokalizacja: WX
Kontakt:

Re: Naprawa tylnej wycieraczki (kombi)

Post autor: XaRaDaS » 8 lut 2018, o 14:09

Ja już nie pamiętam jaką długość mają, ale musisz mieć gumową podkładkę pod łeb śruby. Nie wiem czy od drugiej strony też nie ma.
Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Lacetti/Nubira Manuale”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość