[T200] Smutny dzień. Pękło serduszko.

Stuka, puka, kapie, cieknie...
ODPOWIEDZ
Mysero
Obserwatorek
Posty: 14
Rejestracja: 25 maja 2017, o 07:35
Imię: Roman
Chevi: Aveo
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

[T200] Smutny dzień. Pękło serduszko.

Post autor: Mysero » 13 mar 2018, o 22:01

Bracia i siostry.
Mówię do Was drżącym głosem. Przeczytajcie tę piękną i smutną historię i doradźcie proszę, co powinienem zrobić.

Rok temu kupiłem żonie całkiem ładnego, nieźle sprawnego t200 (2007 rok, LPG, 180k przebiegu. Zapłaciłem 7700zł). Przeszedł ścieżkę zdrowia, wymieniłem mu miskę oleju, wymieniłem reduktor, świeczki i inne eksploatacyjne tematy. Potem zbliżał się czas najwyższy, to wymieniłem na nową butlę LPG i wyregulowałem gaz. Potem zamontowaliśmy mu centralny na pilot, by żonka mogła gwiazdorzyć na HollyŁódź boulevard. Żona z córką jeździły z wiatrem we włosach i promieniach słońca. Świat był piękny, a światła świeciły zawsze na zielono.

Niestety dziś o godzinie 14, otrzymałem wiadomość od żony, po którym prawie padłem na zawał: [moje imię], chev mi dymi!

Na szczęście obie opuściły auto i nie był to pożar, a "tylko" jak się później okazało, spalający się płyn chłodniczy. Po odpaleniu auta u mechanika i zerknięciu przez niego pod kieckę Aveo, mechanik zarechotał, a potem stwierdził: najprawdopodobniej pękł blok silnika. Aveo pękło serce. Nam również. Jest idealnym drugim autem w rodzinie. A teraz... nie wiem co robić. Proszę o radę.

Montaż nowego serduszka ponoć 800-1200.
Z tego co patrze na allegro, silnik kupię za jakieś 1200-1500.

Nie wiem czy jest sens naprawiać.
W sumie w rok włożyłem w niego już 2k zł minimum i włożę kolejne 2500k.
Jak sądzicie, za ile jestem w stanie sprzedać auto w obecnej kondycji? Jeśli dostanę 3500zł to chyba wolę sprzedać.
Poradźcie plz, co byście zrobili na moim miejscu.

Awatar użytkownika
wszim
Moderator
Posty: 10108
Rejestracja: 10 paź 2013, o 22:04
Imię: Wojtek
Chevi: Orlando LT 1,8 LPG
Lokalizacja: Nowy Sącz
Kontakt:

Re: [T200] Smutny dzień. Pękło serduszko.

Post autor: wszim » 13 mar 2018, o 22:32

Jeżeli jest pordzewiały, rozklekotany a elektrykę ma w rozsypce to pchnij gada. A jak zdrów, zadbana blacha i wnętrze to ja bym szukał nowego silnika.

Mysero
Obserwatorek
Posty: 14
Rejestracja: 25 maja 2017, o 07:35
Imię: Roman
Chevi: Aveo
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: [T200] Smutny dzień. Pękło serduszko.

Post autor: Mysero » 13 mar 2018, o 22:36

No właśnie tu jest rzecz. Blacha pognieciona, ale zdrowa. Elektryka ok, oprócz zegarka...
Ogólnie wszystko cacy. Nigdy nie kupowałem silnika. Na allegro tylko jeden w Łodzi i drogi - 1600zł. Z innego miasta trochę strach chyba, bo w transporcie może się coś posypać i ewentualną gwarancję rozruchową 1miesięczną może mi sprzedawca nie uznać.
Masz jakieś doświadczenia?

Awatar użytkownika
huri_khan
Administrator
Posty: 3940
Rejestracja: 9 sie 2013, o 09:29
Imię: Robert
Chevi: Cruze 1,8 LT + LPG
Lokalizacja: Bytom
Kontakt:

Re: [T200] Smutny dzień. Pękło serduszko.

Post autor: huri_khan » 13 mar 2018, o 22:50

Nie przejmuj się to tylko samochód. Ja dwa tygodnie temu osobiście przeżyłem "zawał" Renault Modusa od żony. Od nowości w rodzinie i tylko 56 kkm przebiegu.
W mrozy jak było po -20 stał przez weekend. Dowiedziałem się, że jednostka 1,2 pod tym względem jest podatna na zamarzanie odmy. Odma zamarzła i nie było ciśnienia oleju. Silnik się zatarł :( na wolnych obrotach czujnik ciśnienia tego nie sygnalizuje.

Kupiłem na allegro za 1600, robocizna po znajomości + części (wysprzęglik, uszczelka pokrywy zaworów, rozrząd, pasek alternatora, pompa wody, olej, filtr oleju, uszczelka kolektora, filtr kabinowy) drugie 1600. I jeździ dalej, mam nadzieję, że silnik wytrzyma kolejne 50 tysięcy.

Stare serce oddałem na złom i dostałem 50 zł :)
Wolę mieć jedno polubienie w realnym świecie niż kilka tysięcy polubień w wirtualnym.

Awatar użytkownika
Regulus
Moderator
Posty: 3659
Rejestracja: 22 mar 2014, o 20:51
Imię: Andrzej
Chevi: Cruze, Spark
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: [T200] Smutny dzień. Pękło serduszko.

Post autor: Regulus » 14 mar 2018, o 00:29

Współczuję, przykra sprawa kardiologiczna... Jak auto w dobrym stanie, zadbane i doinwestowane to nie sprzedawaj, bo za niejeżdżące dostaniesz marne grosze. Poszukaj silnika i bez obawy, kurier dowiezie przesyłkę całopaletową do warsztatu, z gwarancją też raczej nie ma kłoptu - sprawdź reputację sprzedawcy, dopytaj. Kiedyś wymieniałem silnik w Matizie, 1000 silnik + 800 wymiana i z dziesięć lat już jeździ.
Cruze 1.8 LS+ LPG, Spark 1.0 LS LPG

Awatar użytkownika
huri_khan
Administrator
Posty: 3940
Rejestracja: 9 sie 2013, o 09:29
Imię: Robert
Chevi: Cruze 1,8 LT + LPG
Lokalizacja: Bytom
Kontakt:

Re: [T200] Smutny dzień. Pękło serduszko.

Post autor: huri_khan » 14 mar 2018, o 01:20

Taki silnik to do bagażnika wsadzisz, nawet palety nie trzeba ;)

Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka

Wolę mieć jedno polubienie w realnym świecie niż kilka tysięcy polubień w wirtualnym.

Mysero
Obserwatorek
Posty: 14
Rejestracja: 25 maja 2017, o 07:35
Imię: Roman
Chevi: Aveo
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: [T200] Smutny dzień. Pękło serduszko.

Post autor: Mysero » 14 mar 2018, o 08:08

Pany dzięki za rady.
A powiedzcie proszę jeszcze, czy w przypadku zmiany serduszka nie zmienia się pesel tej osoby? :) trzeba informować urząd wydający dowód rejestracyjny?

Bunioopl
Wymiatacz
Posty: 1424
Rejestracja: 13 lis 2016, o 20:57
Imię: Mariusz
Chevi: Orlando 1.8 LPG LT+
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Re: [T200] Smutny dzień. Pękło serduszko.

Post autor: Bunioopl » 14 mar 2018, o 08:36

Nie trzeba, silnik to część zamienna.
Jak zmienisz skrzynię biegów, to też nie trzeba. Ale jak budę, to trzeba.

Wysłane z mojego D6603 przy użyciu Tapatalka


Mysero
Obserwatorek
Posty: 14
Rejestracja: 25 maja 2017, o 07:35
Imię: Roman
Chevi: Aveo
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: [T200] Smutny dzień. Pękło serduszko.

Post autor: Mysero » 14 mar 2018, o 08:38

Dzięks Bunioopl.

Awatar użytkownika
Kraviec
Specjalista
Posty: 440
Rejestracja: 23 lis 2014, o 23:46
Imię: Michał
Chevi: Epica 2.0 R6
Lokalizacja: Milanówek
Kontakt:

Re: [T200] Smutny dzień. Pękło serduszko.

Post autor: Kraviec » 14 mar 2018, o 10:28

Jaki tam masz silnik 8 czy 16V?

Mysero
Obserwatorek
Posty: 14
Rejestracja: 25 maja 2017, o 07:35
Imię: Roman
Chevi: Aveo
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: [T200] Smutny dzień. Pękło serduszko.

Post autor: Mysero » 14 mar 2018, o 10:40

8

Awatar użytkownika
papieju
Stały bywalec
Posty: 268
Rejestracja: 28 sty 2018, o 15:18
Imię: Marcin
Chevi: Nubira kombi 1.8 LPG
Lokalizacja: Włoszczowa
Kontakt:

Re: [T200] Smutny dzień. Pękło serduszko.

Post autor: papieju » 14 mar 2018, o 13:38

Kupuj i wkładaj motor, szukaj z gwarancją. Moja rada - kup sam słupek. Zrzuć swoją głowicę, daj ją do planowania, niech wymienią uszczelniacze, zweryfikują prowadnice i zrobią testy szczelności. W słupku sprawdź czy po zalaniu nie ucieknie ropa - zweryfikujesz pierścienie, ewentualnie wymienisz - na nominalne. Będą nieco większe koszty, ale - na 100% wiesz co masz, bez stresu używasz auto. I składając nie oszczędzaj na uszczelkach, uszczelniaczach, jak mechanik powie że sprzęgło takie se to zakładaj kompletne nowe. Zrób raz z dobrze, bo potem to się mści. Jak składałem tak silnik w Astrze jak korby poszły na wolne i do końca silnik nie robił żadnych numerów. Aż do czasu gdy popychacze zaczęły hurgotać i ze względu na blacharkę Astry odpuściłem dalsze inwestowanie. Swoje odjeździła ;) Powodzenia

Mysero
Obserwatorek
Posty: 14
Rejestracja: 25 maja 2017, o 07:35
Imię: Roman
Chevi: Aveo
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: [T200] Smutny dzień. Pękło serduszko.

Post autor: Mysero » 14 mar 2018, o 13:59

Ile taki "projekt" Ci zajął czasu?

Awatar użytkownika
papieju
Stały bywalec
Posty: 268
Rejestracja: 28 sty 2018, o 15:18
Imię: Marcin
Chevi: Nubira kombi 1.8 LPG
Lokalizacja: Włoszczowa
Kontakt:

Re: [T200] Smutny dzień. Pękło serduszko.

Post autor: papieju » 14 mar 2018, o 15:12

Jak masz mechanika co to ogarnie to kilka dni, słupek sam kupiłem i zwiozłem, graty na montaż też a on robił resztę, z tym że po godzinach więc zeszło. Jak ktoś się zajmie w normalnym czasie to 2-3 dni powinno być po herbacie, 5 to w porywach. Ale motor mi do końca nie brał oleju, nie było wycieków, zapoceń itd. Suchy jak piasek na pustyni ;) Ogranicza Cię obróbka głowicy, ja robiłem w chyba najlepszym serwisie w Kielcach i trzeba było poczekać, ale warto bo uratowali gwint - jak korba poszła to strzał wbił świecę w gwint, nie dało się wykręcić i na chama poszło ale gniazdo się zmasakrowało. Wiesz, zdjął głowicę, kazał zrobić a w międzyczasie wymontował motor, dłubał przy drugim więc jak głowica wróciła to założył i wsadził w auto, tam podokręcał - kwestia organizacji pracy. Ogólnie jest sens jak chcesz autem kilka lat pojeździć. Z doświadczenia wiem że używane motory to loteria, co z tego że gwarancja jak trzeba zapłacić komuś za demontaż i całe babranie?

Awatar użytkownika
wszim
Moderator
Posty: 10108
Rejestracja: 10 paź 2013, o 22:04
Imię: Wojtek
Chevi: Orlando LT 1,8 LPG
Lokalizacja: Nowy Sącz
Kontakt:

Re: [T200] Smutny dzień. Pękło serduszko.

Post autor: wszim » 14 mar 2018, o 22:09

Czyli trafiłeś na pozytywnego zapaleńca a takich to ze świecą szukać albo trzeba intensywnie wybierać z bankomatu. Z wypowiedzi Romka raczej nie wynikło, że ma za rogiem mechanika, któremu kiedyś uratował życie. Prosta podmiana zepsuty na sprawny wydaje się mniejszym wyzwaniem z podobnym prawdopodobieństwem odniesienia sukcesu.

Mysero
Obserwatorek
Posty: 14
Rejestracja: 25 maja 2017, o 07:35
Imię: Roman
Chevi: Aveo
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: [T200] Smutny dzień. Pękło serduszko.

Post autor: Mysero » 14 mar 2018, o 22:50

I tak to się chyba skończy.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Aveo/Kalos Mechanika”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość