Regulacja linek lewarek > skrzynia

Stuka, puka, kapie, cieknie...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
speediee
Obserwatorek
Posty: 45
Rejestracja: 17 sie 2017, o 13:36
Imię: Adrian
Chevi: Orlando 2.0 LTZ
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Regulacja linek lewarek > skrzynia

Post autor: speediee » 12 lip 2018, o 16:09

Witam
Przymierzam się do regulacji linek w Orlando 2.0 163KM z manualną skrzynią. Na necie są instrukcje jak to zrobić w np. Insygnia / Vectra / Astra itd ale w Orlando widzę, że troszkę to jest inaczej. Ma ktoś jakieś doświadczenie z tym i może się podzielić wiedzą?
Problemem są haczące 2 i 3 - wymiana oleju pomogła ale nieznacznie.

lukastas
Obserwatorek
Posty: 36
Rejestracja: 3 lip 2017, o 18:44
Imię: LUKE
Chevi: Orlando
Lokalizacja: Pomiechówek
Kontakt:

Re: Regulacja linek lewarek > skrzynia

Post autor: lukastas » 12 lip 2018, o 20:21

Nie wiem czy Ci pomogę Ale ja miałem problemy z biegami pod postacią bardzo ciężko chodziły, po całym dniu przedramie aż puchlo
Naprawa: wymiana z allegro

Awatar użytkownika
speediee
Obserwatorek
Posty: 45
Rejestracja: 17 sie 2017, o 13:36
Imię: Adrian
Chevi: Orlando 2.0 LTZ
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Re: Regulacja linek lewarek > skrzynia

Post autor: speediee » 14 lip 2018, o 14:05

Nie pomogłeś :)

Dobra, zrobione. Nie znalazłem instrukcji ale posiłkowałem się instrukcją / zdjęciami z jakiegoś forum Astra.
Zabawa jest dziecinnie prosta. Jedynie dostęp jest delikatnie mówiąc - upierdliwy.

Przy lewarku, jak podniesiemy mieszek to po lewej stronie jest taka mała, czarna rączka (nie wiem jak to nazwać) a obok taki metalowy pin. Jak pociągniemy rączkę to ten pin idzie do góry. Przy lewarku jest taka plastikowa część a w niej dziurka. Ten pin ma wejść w tę dziurkę. Brzmi kiepsko ale jak zobaczycie na własne oczy to jest to proste i oczywiste. Generalnie lewarek ma być dociągnięty w lewo i wtedy ten pin wskakuje w ten otworek.

Przy skrzyni przy wybieraku jest podobnie ale zamiast wyciągać pin wpychamy go. Jest tam taki - nazwijmy go guzik - czarny, i należy go wcisnąć do samego końca. Trzeba nacelować = poruszać troszkę cięgłami, aby wszedł do końca. Dostęp do tego jest mega wkurzający ale nie tak jak później przy lewarku. Generalnie wysunąłem komputer do góry na tyle ile pozwoliły kable ( nie chciałem odpinać wtyczek bo się bałem, że coś zepsuje :) i namacalnie wepchnąłem ten guzik.

Przy lewarku są dwa cięgła przypięte takimi klipsami ze sprężynką. Trzeba je poluzować ... nie bardzo wiem jak to opisać. Jest tam taki pierścień plastikowy z takim wąsem i zatrzaskiem. Jak ściśniemy, tak jakbyśmy ściskali sprężynkę to zatrzaśnie się i wtedy cięgło jest luzem. Dostęp bez rozbierania deski jest &*(&%%$@* !! ale da się zrobić.

Reasumując ( operacje w kolejności jakiej powinny być przeprowadzone w mojej opinii ):

1. Lewarek na lewo i wysuwamy pin blokujący.
2. Luzujemy cięgła przy lewarku tymi zatrzaskami ze sprężynkami, są dwa cięgła.
3. Idziemy pod maskę i wciskamy do końca guziczek - tam też są takie zapadki / rowki żeby było wiadomo, że jest do końca.
4. Wracamy do kabiny i odklikujemy uchwyty cięgieł - i tu uwaga! delikatnie z tymi zapadkami bo można złamać i potem będzie bieda przy ew. kolejnym ustawianiu. Mnie ta czarna nie chciała wrócić bo zaklinowała się z takimi niebieskimi plastikami trzymającymi cięgło. Zamiast sposobem walczyłem na siłę i złamałem ten plastik z zatrzaskiem i teraz jak mi przyjdzie ustawiać to będę miał problem. Potem płaskim śrubokrętem nakierowałem te niebieskie plastiki i zatrzasnęło się samo.
5. Odblokowujemy pin przy lewarku.
6. Wyciągamy guzik przy skrzyni.

Wiem, że to co napisałem brzmi jak po chińsku przynajmniej ale jak się to widzi to wszystko staje się jasne jak słońce.

Żałuję, że nie zrobiłem zdjęć ale za bardzo byłem zestresowany :)

Objawy - haczące biegi 2 i 3 a później to i 1 ciężko i 4 nie za bardzo a i czasami wsteczny miał problemy. Wymiana oleju dwukrotna nie pomogła za wiele.
Nie chcę zapeszać bo na razie przejechałem się w koło bloku tylko ale mam wrażenie, że jest dużo lepiej. Biegi nadal stawiają opór ale nie haczą.

Pojeżdżę więcej to napiszę czy pomogło na prawdę czy to tylko placebo lub zbieg okoliczności :)

OVER

Awatar użytkownika
speediee
Obserwatorek
Posty: 45
Rejestracja: 17 sie 2017, o 13:36
Imię: Adrian
Chevi: Orlando 2.0 LTZ
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Regulacja linek lewarek > skrzynia manual ze zdjęciami

Post autor: speediee » 28 lip 2018, o 19:33

edit: dokonałem ponownej regulacji ale już tak bez nerwów. Okazuje się, że da się to zrobić bez rozbierania czegokolwiek nie licząc podniesienia srebrnej ramki z mieszkiem przy lewarku :)
mieszek.jpg
1. Wyciągamy srebrną rameczkę tak aby był dostęp do lewarka
blokada lewarka.jpg
2. Lewarek w lewo i blokujemy ( na zdjęciu blokada )
lewarek zablokowany.jpg
Pin do góry = blokada lewarka
silnik.jpg
3. Po maską stoimy przy lewym kole ( ważne żeby sobie ręki nie połamać ) nachylamy się nad silnikiem i wkładamy lewa rękę od strony chłodnicy, pod ECU - strzałka = tędy wkładamy łapkę :)
wybierak 01.jpg
4. Z góry świecimy sobie żeby widzieć gdzie macamy. W ten sposób można w miarę bezboleśnie wcisnąć ten pstryczek blokujący wybierak przy skrzyni. Jeżeli jest rozbieżność to nie wciśniemy go do końca. Wtedy trzeba lekko poruszać cięgłami - ręka prawa od góry, jakiś zdrowy śrubokręt czy coś i lekko tyknąć :)

nr 1 = to ten pstryczek
nr 2 = ząbki, ma wejść do końca
Zdjęcie z góry, dół zdjęcia = przód auta
blokady cięgieł.jpg
5. Wracamy do kabiny i luzujemy blokady linek ściskając te sprężynki aż zaskoczą blokady - blokada zaznaczona strzałką, przy drugim mi się ułamała więc nie ma strzałki :)

Polecam poruszać później nimi lekko tak aby były w miarę luźno i wyśrodkowane. Niestety jest to ustawianie na oko i nie sądzę aby była jakaś inna możliwość.

6. Jak już nam się wydaje, że są ładnie ustawione to odklikujemy te zabezpieczenia linek przy lewarku.
7. Wracamy do silnika i znowu łapka pod ECU i wyciągamy ten pstryczek.
8. Wracamy do auta, odbezpieczamy lewarek i zakładamy mieszek.

Tyle.

Po ponownej regulacji na spokojnie różnica jest znacząca na plus. Nie chcę zapeszać ale w końcu biegi wchodzą nieźle - choć do perfekcji jeszcze brakuje :)

Minus jest taki, że raczej ciężko dokonać precyzyjnej regulacji o np. 1 ząbek. Tam zawsze jest mały luz i każda regulacja jest właściwie na chybił-trafił. Może się okazać, że po kolejnej będzie gorzej niż ostatnio. Na szczęście jak już znamy patent to ustawianie trwa dosłownie 5 min i można przy odrobinie cierpliwości poeksperymentować :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Orlando Mechanika”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość